Po gazetę.
Piątek, 30 grudnia 2011 • dodano: 31.12.2011 | Komentarze 0
Najbliższy sklep mamy 80 m od domu - za blisko żeby jechać rowerem, na piechotę nam się nie chce. Wskakujemy na rowery... i ignorujemy go. Następny po prawie 3 km. Są gazety, ale nie ta, więc poszukiwania trwają dalej. Na chwilę opuszczam Alistar, przesiadam się do auta żeby odebrać szwagierkę z dworca. Z Alistar spotykamy się między Spławiem a Krzesinami. W kolejnym sklepie polowanie na gazetę zostaje uwieńczone sukcesem. Powrót i zadowolenie ze wspólnej przejażdżki.